sobota, 9 maja 2015

Od Natashy

Podeszłam do jednego leżącego jednorożca który był od wodnego stada. Wpatrywałam się w niego ,badając czy ma jakieś dziwne znaki itp. Podszedł do mnie Saris i powiedział;
-" Jak myślisz czemu one nas zaatakowały?"
Rozgarnęłam grzywę Cienia wodnego i zobaczyłam na jego szyi taki znak:
http://www.cybermoon.republika.pl/grafika/pikto/pict3.jpg
 - Ciekawe - dotknęłam znaku a ten zabłysł na czerwono i sparzył moją łapę. Krzyknęłam z bólu.
-"Natasho nic ci nie jest !?" - krzykną podbiegający do mnie Saris
-"Już wszystko dobrze" - uśmiechnęłam się
Pogłaskałam go po karu. Nagle wpadły za drzew jednorożce (za łoże się że to byli zwiadowcy). Coś powiedziały do Ćela a ten poprosił żebym do nie go podeszła. Zrobiłam co kazał i już byłam przy nich.
- "Moi zwiadowcy powiedzieli ze są w Kotojady w lesie."
- "Kotojady przecież one nie istnieją" - powieszałam ze zdziwieniem.
Kotojady w legendach były najstraszniejszymi stworami-cieniami które chciały przejąc władze nad światem. Toczyły z bogami wojny (były największe na świecie) .Gdy przez przypadek jakiś Kotojad zdemaskował plany swych braci, ostatnia wojna się rozpoczęła, oczywiście bogowie wygrali i wysłali je do Edenu. Ale teraz w jakiś sposób uciekły.
Tak wygląda (miej więcej) Kotojad:
http://pu.i.wp.pl/k,Mzk3NDUzNTYsNjk3MTcz,f,Shadomoreno_Uli_.jpg

 ?Saris?Ćelo?i inni?

piątek, 8 maja 2015

Od Natashy

Saris przebieg koło wysokich drzew i po chwili byliśmy na polanie. Jednorożec zahamował nagle, a ja nie utrzymałam się na jego grzbiecie wyleciałam w powietrze i upadlam przed kopytami Cienia. Szybko wstałam i otrzepałam z siebie ziemie.
Spojrzałam na polane ,wszędzie były jednorożce. Po jednej stronie leżała jakby nie żywa stado wodne (czyli mieszkają przy jeziorach i rzekach), a po drugie leśne stado do którego należy Saris. Niektóre z Cieni (leśnego stada) leżały okaleczone a nie które stały również miały pełno ran. Saris pokazał mi drogę do przywódcy. Gdy przyglądałam się jednorożcom ich kolorowe oczka wyrażały bul i nie dowierzanie co się przed chwilą stało.
- "Witaj, Natasho" - powiedział w myślach przywódca(tylko tak mogłam się porozumiewać ze zwierzętami).
- "Witaj, Ćelo" - skłoniłam się.
Cień również skłonił się. Ćelo miał pełno ran ,na to wyglądało że próbował powstrzymać najwięcej jednorożców. Widziałam w jego oczach więcej bólu niż u innych Cieni.
- "Czy byś mogła uleczyć nas swoją magią? I zna mi rozwikłać tą tragedie?" -spytał.
- "Oczywiście"- i tak zaczęłam chodzić od jednorożca do jednorożca.
Już było pod wieczór gdy ostatni jednorożec został uleczony.

Saris?Ćelo?i inne jednorożce?

czwartek, 7 maja 2015

Nowe!



Oto Moon , zaginiona córka Alex'a i Volvery!

(Nel , to ta niespodzianka , jeśli w ogóle wejdziesz)



Oto Taravia , wielka wojowniczka!

Od Alex'a

Nikt nie mógł w to uwierzyć. Po tylu latach , znowu widzę moją córkę , Moon. Volvery od razu przybiegła , po czym nasz uścisk jeszcze bardziej się powiększył. Po minucie Moon puściła.
-Mamo , tato , oto Taravia.-Powiedziała Moon , wskazując na tę żółtą waderę , która przez większość czasu wpatrywała się w niebo. Jakby na zawołanie , wadera wyciągnęła sztylet  z pochwy , po czym ukłoniła się przede mną i Volvery.
-Taravia , panie.-Wyszeptała. Widocznie Moon opowiadała jej , że jesteśmy alfami.
-Zatrzymacie się u nas?-Zapytała wreszcie Volvery. Taravia otworzyła usta , ale jak zwykle szybka Moon powiedziała:
-Nie mamy wyboru!
-Chodźcie , oprowadzimy was po wataszy. Dużo się zmieniło od początku , kiedy tutaj doszłaś , Moon.-Powiedziałem. Wszyscy ruszyli za mną , tylko Taravia stała z głową zwróconą ku niebu. Po chwili coś zaszemrało , a kiedy się odwróciłem , Taravii nie było.

Reszta?

Od Natashy

Siedziałam na Moście Szumu i rozmyślałam co było i co będzie. Miałam zamknięte oczy, czasami tylko otwierałam jedno oko gdy coś wpadało do rzeczki. Skupiona usłyszałam głos w mojej głowie.
- "Natasho !!"
Odwróciłam się i zobaczyłam czarnego jednorożca o złotym rogu i kopytach.
http://krol-fantastyki-smok.blog.onet.pl/wp-content/blogs.dir/1056606/files/blog_uu_4386869_6362270_tr_new_life.jpg
- "Saris, jak cię dawno nie widziałam koniku" - i przytuliłam jego wielką głowę.
- "Nie jestem konikiem!!" - krzykną mi w myślach i walną kopytem o ziemie.
Roześmiałam się i powiedziałam.
- "No wiem"
- "Natasho musisz zemną iść" - rzekł po chwili i uklękną bym weszła na jego grzbiet.
- "A co się stało" - powiedziałam gdy weszłam na jego grzbiet i galopem pojechaliśmy w głąb lasu.
- "Zaatakowano nas, ale najdziwniejsze ,że to są Cienie" - powiedział przyspieszając.
- "Co?! Jednorożce przecież nigdy nie atakowały, nikogo" - powiedziałam z trudem utrzymując się na grzbiecie Sarisa.
Saris całą drogę mi opowiadał co się stało .Aż nie mogłam w to uwierzyć.

?Saris?

Nowa!



Oto Szeregowa Ość , nasza wojowniczka! 

Nowi!

http://fc01.deviantart.net/fs71/f/2013/210/8/6/just_another_stalker_by_rinermai-d6fqizn.png

Oto Jeff , nasz wojownik i zarazem łowca!

 http://www.wolv.aaf.pl/images/avatars/110197628850eafda5dc33f.jpg

Oto młody Ashland!